O co właściwie naprawdę chodzi z kotem Schrödingera?

Kot Schrödingera to nie wyłącznie słodki futrzak. Dobrze znają go te osoby, które specjalizują się w inżynierii kwantowej. Skąd wziął się kot Schrödingera oraz czym on właściwie faktycznie jest? Jeśli chcesz wiedzieć, co się pod nim mieści, zachęcamy do lektury.

Erwin Schrödinger był wspaniałym uczonym, który przede wszystkim wsławił się we wspomnianej już mechanice kwantowej. W latach trzydziestych ubiegłego wieku mechanika techniczna ciągle była rozważana, jakkolwiek tło ogólnej mechaniki ciągle się rozszerzało. Schrödinger wydrukował w 1935 roku materiał zatytułowany „Obecna sytuacja w mechanice kwantowej”, w której opisał pozycję historycznego kota na przypadku testu logicznego, stał się on przykładem tworzenia szczegółowych „przekładni” ze świata punktów w wielkości atomowej do świata makroskopowego.

Na czym polegał eksperyment? Nie były wykorzystane w nim żadne symulatory, tylko jego rekwizytem był kot, jaki domniemanie został zamknięty w pudle z trutką, a również źródło promieniotwórcze jako jeden atom, który potrafi wytworzyć cząstkę promieniowania zwalniającą truciznę. Jeżeli kontener pozostanie zamknięty, wtedy pojawia się sytuacja, w jakiej równocześnie kot w pudle może być martwy i żywy – prawdopodobieństwo wynosi 50%. Jeżeli nastąpi podział cząstki promieniowania, wówczas wyzwala ona toksynę więc kot kona, w przeciwstawnym przypadku tak się nie stanie. Biorąc jednakże pod rozwagę opis kwantowo-mechaniczny, kot równocześnie jest sztywny, jak i żywy, jeśli interpretuje się go jako przedmiot kwantowy. Dopiero w sytuacji, gdy odblokuje się zasobnik, można ustalić, w jakim stanie jest kot. W czasie, w jakim istnieje on w pudełku, jego stan jest nienazwany.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Technika i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.